W drugim tygodniu roku szkolnego wybraliśmy się do Wieliczki, na zaległą wycieczkę szkolną, aby poznać tajemnice wydobywania soli w dawnych czasach. Nauczyliśmy się mnóstwa rzeczy. Kto dawniej ciągnął wagony z solą, gdy nie było maszyn? Oczywiście, ludzie, a potem konie, które raz sprowadzone pod ziemię, już nigdy nie wychodziły na powierzchnię.
Jak miała na imię królowa, która w swojej mądrości zdecydowała się obdarzyć Polskę, swoją przyszłą ojczyznę, bogactwem soli? Teraz odpowiedź na to pytanie zna każdy uczeń naszej szkoły: była to święta Kinga.
Nasz zachwyt wzbudziły nie tylko cudowne legendy, ale również piękne rzeźby wykonane z soli, znajdujące się między innymi w Kaplicy świętej Kingi. Niektórzy z nas postanowili właśnie w niej wziąć ślub za kilka/ kilkanaście lat.
Wycieczka odbyła się z zachowaniem wszystkich zasad bezpieczeństwa obowiązujących w czasie pandemii – mieliśmy założone maseczki, po postojach dezynfekowaliśmy ręce, zachowywaliśmy odpowiednie odległości. Dzięki temu nic nie zakłóci naszych wspomnień o smoku Solisławie, Soliludkach i innych wspaniałościach znajdujących się kilkaset metrów pod ziemią.







